Zima to dla naszej skóry prawdziwy survival. Szok termiczny spowodowany mrozem na zewnątrz i suchym, nagrzanym powietrzem z kaloryferów sprawia, że po kilku miesiącach takiej ekspozycji fizjologia skóry ulega drastycznej zmianie. Często staje się ona matowa, szorstka, poszarzała, a niekiedy wręcz boleśnie napięta. To wynik spowolnionego cyklu odnowy naskórka, zwiększonej ucieczki wody z tkanek i mocno naruszonej bariery hydrolipidowej.
Nadejście wiosny to najlepszy moment, by zrobić rewizję kosmetyczki, wspomóc naturalne procesy regeneracyjne i na nowo przywrócić skórze jej zdrowy, promienny koloryt. Od czego zacząć? Kluczem jest mądre i przemyślane złuszczanie.